D » Dług » Wschód słońca
Miłość, rozpacz, w oczach żal
Słowa, trudy, zgubny strach
A zwyczajnie przecież wiesz
Iść do przodu, tłumić gniew
A poprostu trzeba wierzyć
Że nadejdzie dzień
Że otworzę swoje serce
Na ludzki szept
Nie dam siebie tak zbyt łatwo
I nie sprzedam chwil
Kiedy piszę siedząc z kartką
A ołówek drży
Napisane słowa wiary
Lecą gdzieś na sali głąb
Kto już dzisiaj się odważy
We własne dłonie los swój wziąść
Miejmy wiarę i nadzieję
Miejmy pokój serc
Człowiek będzie wciąż w coś wierzył
To nie zmieni się
Kochać, żyć do końca
??? sobie własny raj
Spojrzeć tam gdzie słodko śpiewa
Wolnością upojony ptak